Bell - Royal Mat, Matująco-kryjący fluid z odżywczym aloesem


Cześć >!<
Pierwszy fluid Royal Mat od bell miałam tylko dwa dni i zostawiłam go na uczelni w łazience. Kolejny kupiłam za ciemny ( nie wiem jak to się stało że pomyliłam opakowania z numerkami ), dopiero za trzecim razem udało mi się kupić właściwy i w końcu go przetestować…



I się zawiodłam. Jak na samym początku spisywał się poprawnie tak, w okresie letnim okazał się istnym bublem. Nie zmatowił skóry, a okropnie się świecił i podkreślał wszystkie niedoskonałości. Miałam po nim też nie małe problemy z cerą. W upalne dni nie dało się nim po prostu malować bo rolował się na twarzy



Odcień 04 jest bardzo ciemny i  pomarańczowy, nie wiem komu by pasował do koloru skóry. Najjaśniejszy, 01 dla mnie był odcieniem idealnym. 



Więcej go nie kupię. Kosztuje grosze, ale wolę zainwestować w lepszy i droższy fluid który będzie dłużej się utrzymywał i nie będzie zapychał. A Wy miałyście go już ? Jaki aktualnie stosujecie  ?  

9 komentarzy:

  1. Spróbuje ten 01, jestem bladzioszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że tak słabo wypadł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no miałam kilka kosmetyków biedronkach z bell i całkiem dobrze wypadały, zawiodłam się

      Usuń
  3. woooow nawet o nim nie słyszałam, ale jakoś nie mam co żałować na szczęście ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, nie ma czego żałować. Ja już do niego nie wrócę

      Usuń
  4. Wielka szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, ale...będę omijać z daleka...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia